Ryszard Mierzejewski

Nowy tomik wierszy Tadeusza 呕urawka
T. 呕urawek ok艂adka

Tadeusz 呕urawek (ur. 1960) nale偶y do poet贸w 艣redniego pokolenia. Debiutowa艂 w 1991 r. tomikiem pt. 鈥濿iersze鈥 (Wyd. Bis, Dzier偶oni贸w). Potem wyda艂 w艂asnym sumptem tomiki: 鈥濸obocza鈥 (2008), 鈥濴abirynt鈥 (2010), 鈥濪ooko艂a鈥 (2012) i 鈥濱mpresje鈥 (2015). W 2014 r. ukaza艂 si臋 drukiem najwi臋kszy jak dot膮d obj臋to艣ciowo i zarazem najbardziej reprezentatywny wyb贸r Jego wierszy pt. 鈥瀂a艣piewam ci pie艣艅鈥 (Wyd. Bibliotheca Bielaviana, Bielawa) jako XI tom serii wydawniczej 鈥濻udecka poezja i proza鈥, powsta艂ej z inspiracji i pod patronatem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bielawie. Ostatni, omawiany tu tomik 鈥濿iersze II鈥 ponownie zosta艂 sfinansowany z prywatnych 艣rodk贸w samego Autora. Informacj臋 t臋 podaj臋 nie tylko z rutynowej powinno艣ci o zamieszczenie wyczerpuj膮cych danych bibliograficznych, ale te偶 dlatego, 偶e ma ona istotne znaczenie dla zrozumienia tw贸rczo艣ci Tadeusza 呕urawka, w tym r贸wnie偶 prezentowanej w wierszach omawianego tu tomiku. Tym bowiem, co niew膮tpliwie wyr贸偶nia samego Autora i Jego wiersze jest daleko zaawansowana autonomia i niezale偶no艣膰. Tym te偶 nale偶y t艂umaczy膰 fakt, 偶e T. 呕urawek lepiej czuje si臋 jako tw贸rca ca艂kowicie niezale偶ny i wolny od wszelkich organizacyjnych, finansowych czy wydawniczych ogranicze艅. Jest poet膮 G贸r Sowich, tutaj si臋 urodzi艂, wychowa艂 i tu pragnie pozosta膰. Tutaj czuje si臋 wolny i niezale偶ny, pisze o tym w swoich wierszach, kt贸re traktuje jako woln膮, niezale偶n膮 i nieskr臋powan膮 cywilizacyjnie przyrod臋. Dlatego w pe艂ni wyt艂umaczalne jest, 偶e woli publikowa膰 swoje wiersze w ca艂kowicie niezale偶nych, przez siebie g艂贸wnie finansowanych, wydawnictwach. Znam osobi艣cie Autora i wiem, 偶e mia艂 i ma r贸偶ne propozycje do publikowania swoich wierszy w profesjonalnych wydawnictwach i rozumiem, dlaczego konsekwentnie odmawia tym propozycjom.
Jest autorem bardzo skromnym, nie pisze dla rozg艂osu i s艂awy, nie lubi nawet, gdy Go si臋 nazywa 鈥瀙oet膮鈥. W swoim wspomnianym tomiku debiutanckim przedstawia si臋 w notce autobiograficznej takimi m. in. s艂owami: 鈥濵ieszkaniec Pieszyc od zawsze i da dobry B贸g , na zawsze.鈥 A w swoim ostatnim tomiku ca艂y sw贸j 偶yciorys zawiera w czterech kr贸tkich zdaniach: 鈥濱V stra偶nik Kamiennej Wie偶y na Wielkiej Sowie. Urodzi艂 si臋, bo musia艂. 呕yje, bo B贸g tak chce. Umrze, bo tak wypada, cho膰 niekoniecznie.鈥 Kto艣, kto nie czyta艂 jeszcze Jego wierszy mo偶e odnie艣膰 wra偶enie, 偶e tak redagowane notki biograficzne 艣wiadcz膮 o zmanierowaniu Autora albo o d膮偶eniu do zdobycia taniego poklasku. Opinie takie szybko jednak trac膮 sw贸j grunt, kiedy zacznie si臋 czyta膰 wiersze T. 呕urawka.
Korzystaj膮c z pewnego por贸wnania do spektaklu teatralnego (notabene T. 呕urawek ma w swoim 偶yciorysie r贸wnie偶 epizod teatralny, kiedy w m艂odo艣ci by艂 zwi膮zany jako aktor i re偶yser z amatorskimi teatrami awangardowymi) spr贸bujmy dokona膰 analizy wierszy wed艂ug takiego schematu:
Miejsce akcji 鈥 G贸ry Sowie i Pieszyce jako rodzinne miasteczko Autora, le偶膮ce u podn贸偶a tych g贸r, Kamienna Wie偶a na Wielkiej Sowie (pisana wielkimi literami, chocia偶 nie jest to nazwa w艂asna obiektu). To jest g艂贸wna, najcz臋stsza, sceneria wierszy T. 呕urawka, zar贸wno w ulubionych przez Niego i doprowadzonych do perfekcji j臋zykowej miniaturach poetyckich, pisanych na wz贸r popularnych dzisiaj w literaturze zachodniej dalekowschodnich haiku, jak i d艂u偶szych, bardziej rozbudowanych wierszy. Przyk艂adem pierwszego rodzaju utwor贸w mog膮 by膰 miniatury:

鈥濱d藕 w G贸ry tam odnajdziesz
serce uwi臋zione
w korzeniach drzewa鈥 (s. 6)

鈥瀙rzysypana 艣niegiem
drzemie Wielka Sowa
zimowy poranek 鈥 jak cicho鈥 (s. 32)

Natomiast w bardziej rozbudowanych formach g贸rsk膮 sceneri臋 mo偶na odnale藕膰 dla przyk艂adu w innym wierszu:

鈥濭贸ry przenajczystsze
schodz膮ce w d贸艂 dolinami
po kra艅ce drzew wznosz膮ce
samotno艣膰 utwierdzone mocno
i wieczne za艣lubione chmur膮
gdy przychodz臋 milczeniem
z pochyleniem wielkim
nagromadzi膰 ich sobie
na bezduszne miasto

艣piewem opadaj膮鈥 (s. 38)

G贸ry jako naturalne 艣rodowisko cz艂owieka, nieska偶one wszelkimi 鈥 jak cz臋sto nazywa te cechy Autor - 鈥瀏rzechami鈥 cywilizacji jest zarazem przeciwie艅stwem tej cywilizacji, uciele艣nionej w mie艣cie. I mimo tego, 偶e przebywanie czy 偶ycie w g贸rach zwi膮zane jest cz臋sto z poczuciem samotno艣ci, to w艂a艣nie to 艣rodowisko zdaniem Autora jest tym najlepszym dla cz艂owieka miejscem.
Obcowanie z g贸rsk膮 przyrod膮 i zwi膮zane z tym poczucie samotno艣ci pomaga cz艂owiekowi odnale藕膰 jego to偶samo艣膰, umo偶liwia swoiste moralne i obyczajowe oczyszczenie, catharsis, a tak偶e nawi膮zanie osobistego, intymnego kontaktu z Bogiem. G艂臋boka wiara jako cz臋艣膰 ego, jako w艂asna filozofia 偶ycia, w przeciwie艅stwie do demonstracyjnego praktykowania wiary 鈥瀗a pokaz鈥 jest sta艂ym i bardzo wa偶nym motywem wierszy T. 呕urawka. R贸wnie偶 w tomiku 鈥濿iersze II鈥 motyw ten przewija si臋 przez wiele utwor贸w, jak na przyk艂ad w miniaturze:

鈥瀗igdzie st膮d nie wyjad臋
swojego Boga musz臋
tutaj odnale藕膰 cho膰bym
mia艂 dusz膮 przeora膰
Ziemi臋鈥 (s. 28)

Przechodz膮c do drugiego, po miejscu akcji, wyr贸偶nika wierszy T. 呕urawka, tzn. czasu akcji.
Czas jest tutaj integralnie zwi膮zany z miejscem, co odbiera si臋 jak naturaln膮 czasoprzestrze艅 przyrody, tutaj: g贸rskiej przyrody. Daje ona poczucie pewnej niezmienno艣ci i wieczno艣ci, chocia偶 widoczne i odczuwalne s膮 tak偶e elementy naturalnego przemijania. Podmiot liryczny wierszy T. 呕urawka 偶yje w Jego wierszach jak stare drzewo w g贸rach, jeszcze dorodne i silne, ale przecie偶 doskonale wiadomo, 偶e i ono si臋 starzeje i kiedy艣 po prostu umrze. W pi臋knej, lakonicznej formie zawar艂 Autor to przekonanie, podkre艣laj膮c zar贸wno sw贸j zwi膮zek z Natur膮, jak i ze swoimi wielkimi poprzednikami duchowymi, kt贸rych podobnie jak siebie nazywa 鈥瀞tra偶nikami Kamiennej Wie偶y鈥 w ostatnim wierszu tomiku:

鈥瀔to opr贸cz Wie偶y
pami臋ta ich imiona:
R y s z a r d S t i f f o j c i e c M a r i a n
samotni stra偶nicy Kamiennej Wie偶y
teraz ju偶 G贸rach u Pana Boga
czuwaj膮 bym nie pob艂膮dzi艂鈥 (s. 42)

Tomik zamyka 鈥濪ezyderata鈥 z 1692 r. znaleziona w starym ko艣ciele 艢w. Paw艂a w Balimore. My艣l臋, 偶e Autor umie艣ci艂 j膮 nie bez istotnego powodu. Mo偶e ona bowiem stanowi膰 pewien klucz interpretacyjny do Jego wierszy. Wystarczy, 偶e przypomnimy tylko jej pierwsze zdanie:
鈥濸rzechod藕 spokojnie przez ha艂as i po艣piech pami臋taj, jaki spok贸j mo偶na znale藕膰 w ciszy...鈥 (s. 43)

Tomik Tadeusza 呕urawka, kt贸ry gor膮co polecam jako lektur臋, zar贸wno koneserom dobrej poezji, jak turystom kochaj膮cym g贸ry i wypoczynek na 艂onie przyrody, ilustrowany jest r贸wnie pi臋knymi jak same wiersze, czarno-bia艂ymi fotografiami Zdzis艂awa 鈥濵ateo鈥 Dominikowskiego.

* Tadeusz 呕urawek: Wiersze II. Wyd. Tadeusz 呕urawek,
Wielka Sowa 鈥 Pieszyce 2017, ss. 44.

Timber by EMSIEN-3 LTD